Wesele Czechowice-Dziedzice Wesele Czechowice-Dziedzice

czecho.pl - medium nr 1 w Czechowicach-Dziedzicach

Wiadomości

  • 10 listopada 2019
  • wyświetleń: 1794

MRKS Czechowice-Dziedzice pokonał na wyjeździe lidera!

Notujący w poprzednich kilku kolejkach słabe wyniki MRKS Czechowice-Dziedzice, udał się na ostatni mecz wyjazdowy w rundzie jesiennej do Wodzisławia Śląskiego, by zmierzyć się z mającym spore aspiracje beniaminkiem, a zarazem aktualnym liderem czwartoligowych zmagań - miejscową Odrą.

mrks
MRKS Czechowice-Dziedzice pokonał na wyjeździe lidera! · fot.


Wynik remisowy utrzymywał się do ścisłej końcówki, jednak losy sobotniego pojedynku rozstrzygnięte zostały niemalże równo w 90. minucie - wówczas po asyście Łukasza Szędzielarza, z prawej strony pola karnego mierzonym i silnym uderzeniem po ziemi, golkipera rywali do kapitulacji zmusił Kamil Jonkisz, zapewniając swojemu zespołowi prestiżową wygraną 2:1 (1:0).

Podczas czwartkowego zebrania Komisja ds. Rozgrywek ŚLZPN zweryfikowała spotkanie 12. kolejki pomiędzy Odrą Wodzisław Śląski a Kuźnią Ustroń (na boisku padł remis 1:1), jako walkower 3:0 na korzyść beniaminka z powodu występu w zespole gości zawodnika niewpisanego do protokołu, wobec czego ponownie "wywindowało" to sobotniego rywala MRKS-u na szczyt ligowej tabeli. Fakt ten na będących ostatnio w kiepskiej dyspozycji czechowiczan podziałał chyba bardzo mobilizująco, gdyż rozegrali oni bardzo dobre zawody, a szczególnie w premierowej odsłonie podopieczni Wojciecha Jarosza bez wątpienia byli stroną dominującą, potwierdzając to notabene celnym trafieniem. Co prawda zanim to nastąpiło pierwsi okazje bramkową mieli gospodarze, jednak na dwunastym metrze składającemu się do strzału Sarkiego "w paradę" wszedł jeden z kolegów z drużyny i płasko bitą piłkę zdołał poza linię końcową sparować Mioduszewski.

Przyjezdni odpowiedzieli kolejno w 7. i 13. minucie, ale próbę Szędzielarza z dystansu "na raty" wyłapał Wnuk, podobnie jak "główkę" Nogi po centrze z rzutu rożnego. Otwarcie wyniku nastąpiło już za to w 23. minucie, kiedy to Jonkisz dobrym podaniem wypuścił w bój Wójcika, zaś ten z po wejściu w "szesnastkę" lewą stroną precyzyjnym i mocnym strzałem po ziemi tuż przy słupku, nie dał szans golkiperowi Odry. Dosłownie po chwili wspomniana dwójka graczy czechowiczan ponownie mogła wystąpić w roli głównej, jednak tym razem wbiegającemu na pełnej szybkości Wójcikowi zabrakło centymetrów, by wślizgiem sfinalizować dogranie Jonkisza z prawej strony wzdłuż bramki wodzisławian.

W 28. minucie miejscowi mogli za to pokusić się o wyrównanie stanu rywalizacji, na szczęście ze wstecznego podania Tarki nie skorzystał czarnoskóry gracz rywala Sarki, uderzający z czternastego metra wysoko nad poprzeczką. W 33. minucie groźnie kontrujący gracze MRKS-u znaleźli się w dogodnym położeniu po szarży Raszki, lecz ten zamiast podania, zdecydował się na strzał z dystansu, który padł łupem bramkarza przeciwników. W 39. minucie w szeregach gospodarzy z rzutu wolnego zbyt wysoko futbolówkę posłał Słodowy, ale najlepszą okazję na wyrównanie Odra miała tuż przed przerwą, wszak Dudziński dobrym zwodem w polu karnym zwiódł defensorów i uderzył mocno po ziemi, zaś piłka odbiła się od słupka, następnie od pleców starającego się ofiarnie interweniować Mioduszewskiego i opuściła plac gry.

Początek drugiej części należał obiektywnie rzecz biorąc do lidera czwartoligowej tabeli, który zepchnął nieco czechowiczan do obrony i raz za razem przeprowadzał groźne akcje, z wykorzystaniem obu skrzydeł. W 54. minucie z prawego sektora boiska dośrodkował Musiolik, a "główkę" Juraszczyka nie bez trudu wyłapał bramkarz czechowiczan. Niestety w 56. minucie Mioduszewski nie miał już nic do powiedzenia, albowiem przyjmując piłkę tyłem do bramki w okolicach linii pola karnego, świetnym balansem ciała popisał się Dudziński i efektownym uderzeniem na półgórnej wysokości ze wsteczną rotacją, doprowadził do remisu.

Kolejne minuty przyniosły spory napór rozochoconej drużyny Odry i kilka razy poważnie "zakotłowało się" pod bramką gości, na całe szczęście przetrwali oni te trudne momenty, sami z kolei w ostatnim kwadransie wrócili do dobrej gry i szukali okazję na skarcenie dążącego do zwycięstwa przeciwnika. W 68. minucie z rzutu wolnego nieznacznie pomylił się jeszcze Szędzielarz, po przeciwległej stronie boiska sześćdziesiąt sekund później z dogodnej pozycji spudłował natomiast Juraszczyk. W 79. minucie po asyście Wójcika z piłką przed linię "szesnastki" zszedł z kolei Jonkisz i jego mocna próba sprawiła sporo trudu Wnukowi, parującemu ją na korner.

W 81. minucie z rzutu wolnego w ekipie z Wodzisławia Śląskiego uderzał także Słodowy i do satysfakcji zabrakło mu niewiele, bo trafił w boczną siatkę. W 84. minucie właściwie jedyny tego dnia błąd golkipera MRKS-u mógł skończyć się fatalnie, na szczęście w porę poza linią końcową zdołali zaasekurować go obrońcy. I gdy wszystko wskazywało, że oba zespoły podzielą się punktami, przyjezdni niemalże równo z upływem regulaminowego czasu gry wyszli z jeszcze jedną - błyskawiczną kontrą, po której Szędzielarz wypatrzył wbiegającego prawą stroną Jonkisza, a ten z impetem wdarł się w pole karne i silnym, a zarazem mierzonym uderzeniem po ziemi przechylił szalę zwycięstwa na stronę swojej drużyny.

Po kilku słabszych spotkaniach, podopieczni Wojciecha Jarosza wreszcie wrócili do dyspozycji sprzed około miesiąca i przełamali się na arcytrudnym terenie w Wodzisławiu Śląskim, tworząc przy tym wraz z rywalem ciekawe widowisko. Swoją drogą faworyzowana zewsząd Odra ze sporą otoczką medialną, szerokim sztabem szkoleniowym i rzeszą fanatycznych kibiców nie pokazała nader imponującego futbolu, a jedynie przez okres dwudziestu minut drugiej części prezentowała się, jak na lidera z aspiracjami przystało. Nie umniejsza to bynajmniej sukcesu MRKS-u, który po prostu w sobotę zagrał na miarę swoich możliwości, a w dobrej dyspozycji czechowiczanie są w stanie wygrywać z każdym rywalem, o czym już kibice nieraz się przekonali. Nie pozostaje teraz nic innego, jak rundę jesienną zamknąć kolejną pełną pulą, a nasz zespół zawalczy o nią w sobotę - 16 listopada o godzinie 14:00 na własnym stadionie, w derbowej konfrontacji z Drzewiarzem Jasienica.

Odra Wodzisław Śląski - MRKS Czechowice-Dziedzice 1:2 (0:1)
0:1 - Wójcik 23'
1:1 - Dudziński 56'
1:2 - Jonkisz 90'

Odra: 94. Grzegorz Wnuk - 2. Mateusz Słodowy, 22. Krzysztof Krzyżok, 20. Arkadiusz Lalko, 82. Piotr Szymiczek (15′ 5. Piotr Dudzik) - 19. Mateusz Kasprzyk, 6. Mariusz Zganiacz, 14. Emmanuel Sarki (76′ 77. Kacper Malinowski), 18. Damian Tarka (46′ 11. Sławomir Musiolik), 8. Paweł Juraszczyk - 16. Patryk Dudziński

MRKS: 21. Kacper Mioduszewski - 18. Ariel Dzionsko, 3. Piotr Noga, 4. Marcin Zarychta, 2. Kamil Cichura (90′ 16. Kacper Polakowski) - 13. Mateusz Wójcik, 14. Rafał Żurek, 8. Łukasz Szędzielarz, 19. Łukasz Mąka, 17. Kamil Jonkisz - 7. Jakub Raszka (65′ 10. Michał Przemyk)

ab / czecho.pl, źródło: mrks.czechowice.pl

REKLAMA

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu czecho.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.

REKLAMA