czecho.pl - medium nr 1 w Czechowicach-Dziedzicach czecho.pl

medium nr 1 w Czechowicach-Dziedzicach

Wiadomości

  • 5 lutego 2016
  • 9 lutego 2016
  • wyświetleń: 6905

Straż miejska sprawdza czym palimy

Nawet 500 złotych mandatu mogą zapłacić mieszkańcy, którzy w celu ogrzewania gospodarstw wrzucają do kotłów odpady. Strażnicy miejscy z Czechowic-Dziedzic prowadzą kontrole palenisk.

piec
Straż miejska sprawdza czym palimy · fot.


Problem smogu i odpadów spalanych w domowych kotłach jest nadal aktualny. O tym jak wysokie stężenie pyłów wpływa na samopoczucie nie trzeba przekonywać nikogo, kto w sezonie grzewczym postanowił się wybrać na spacer, szczególnie w miejscach, gdzie gęsto występują budynki jednorodzinne.

Smog jest nie tylko nieprzyjemny, ale również szkodliwy. Szczególnie narażone na drażniące działanie pyłu są: osoby starsze, dzieci, a także osoby cierpiące z powodu przewlekłych chorób serca (zwłaszcza niewydolność serca, choroba wieńcowa) lub przewlekłych chorób układu oddechowego (astma, przewlekła choroba płuc). Szczególnie toksyczne są gazy wydzielane ze spalanych odpadów. Dlatego w wielu miejscowościach, w tym także w Czechowicach-Dziedzicach, do walki z taką formą dogrzewania budynków jednorodzinnych włączono straż miejską.

- Jeżeli otrzymujemy zgłoszenie podejrzenia spalania odpadów w piecu, to wówczas podejmujemy interwencję. Przeprowadzamy średnio kilka kontroli palenisk w tygodniu. Niejednokrotnie zdarza się tak, że w piecach, które kontrolujemy, palony jest węgiel. Z doświadczenia wiemy, że nawet porządny węgiel podczas spalania może tworzyć kolorowy i kłębiący się dym - mówi Mirosław Janko, komendant straży miejskiej w Czechowicach-Dziedzicach.

smog, dym
Przyczyną tworzenia się ciemnego dymu może być również zły stan pieca · fot.


Często zdarza się tak, że mieszkańcy dla "świętego spokoju" sami telefonują do straży miejskiej i proszą o przeprowadzenie kontroli paleniska. - Niektórzy chcą udowodnić sąsiadom, że w piecach nie spalają śmieci. Ludzie dla świętego spokoju dzwonią do nas i proszą o kontrole. W wielu przypadkach mają rację - dodaje komendant.

W opinii komendanta sytuacja poprawiła się po wejściu w życie nowej ustawy śmieciowej, w myśl której gmina jest zobowiązana do odbierania wszystkich odpadów. - Generalnie jest już dużo lepiej, świadomość ludzi z roku na rok jest większa - twierdzi Mirosław Janko.

W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości w zakresie stosowania przepisów ustawy "Prawo ochrony środowiska" osobie kontrolowanej grozi kara grzywny. Mandat karny może wynieść do 500 zł. W niektórych przypadkach strażnicy miejscy tworzą wniosek o skierowanie sprawy do sądu.

ab / czecho.pl

REKLAMA

Komentarze